Magia nitki: Gdy haft wychodzi z ram

Czy zdarzyło Wam się kiedyś patrzeć na czysty tamborek i czuć ten dreszcz ekscytacji na myśl o tym, co za chwilę się wydarzy? Dla mnie haft to nie tylko wypełnianie konturów kolorem. To coś znacznie bardziej fascynującego – to budowanie struktury.

Moja przygoda z igłą to ciągła podróż. Uwielbiam ten moment, gdy poznaję nową technikę lub skomplikowany ścieg. Na początku jest skupienie, liczenie nitek i uważne śledzenie schematu. Ale potem... dzieje się magia. Największą przyjemność sprawia mi obserwowanie, jak na moich oczach wyłania się haft przestrzenny, kiedy obraz nabiera życia. 

W tym procesie nie liczy się pośpiech. Liczy się każdy ruch igły, każda faktura i ten moment, gdy płaski obrazek staje się niemal dotykalny. Każdy nowy ścieg to nowa litera w alfabecie, którym opowiadam swoje historie. A Ty? Masz swój ulubiony ścieg, który sprawia, że Twoje prace stają się trójwymiarowe, czy wolisz klasyczną gładkość płaskiego haftu?

Wysłałam tę pracę na Ogólnopolski Konkurs Haftu "Inspirujemy kolorem"  organizowany przez PHSK DMC i od 29 marca do 11 maja 2026 roku w Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim im. hrabiego Antoniego Ostrowskiego będziecie mogli ją oglądać wraz z innymi pracami utalentowanych rękodzielniczek!





Komentarze

Popularne posty